czwartek, 11 lutego 2010

DIE ANTWOORD

Bart:

Jakies dwa tygodnie temu Beatka podhajpowała mi link, który ściął mnie z nóg. Byłem uzależniony.

Że zacytuję siebie: To kwintesencja słowa "bizarre" (to akurat syso). To wszystko co chcielibyście wiedzieć o byciu klawym, ale baliście się zapytać. To najświeższe owoce tropikalne, prosto z krzaka. Bezwzględne w środkach poczucie humoru (z delikatnymi smugami rzeczy, których raczej nie spodziewałbym się zobaczyć ze sobą w jednej miseczce ryżu), lokalność i ułańska fantazja rzuciły mnie na kolana:



Bewzględna nawijka zdradza oznaki geniuszu, a smaczki w postaci "mini refleksji" to niemal perfekcja. Jaram się jak pojebany.



Te ciuchy są warte miliardy hipster dolarów; bez cienia wątpliwości oraz wysiłku dają szusa na "next level", czyli w wolnym tłumazceniu "przechodzą program".

Wszystkiego (dosłownie, WSZYSTKIEGO) można dowiedzieć się z, jeszcze ciepłego, wywiadu:



Ilość maleńkich detali powala, poza tym "if you like it we like it too, and if you hate it, it's beacause you're not on my level" zamyka niejeden temat.

Jak się okazuje, ich widea błyskawicznie opanowały świadomość blogosfery i wywołały istną "hipsterię" w sieci, od vice'a po pitchfork każdy zachodzi w głowę czy oni są niedorozwinięci/ afrykańską wersją Ali'ego G/wyrzutkami ze szkół plastycznych czy chuj wie czym. Oni są ODPOWIEDZIĄ.

Syso:

Pamiętam dobrze mój pierwszy kontakt z "Nieruchomym Poruszycielem" na ENH2009. Powiedziałem sobie, tuż po obejrzeniu pierwszych scen, ze jeżeli ten film okaże się być pomyślany od początku jako jazda, to będzie to jedna z najlepszych jazd mojego życia. Niestety, w połowie seansu znałem już prawdę i skończyło się na bece z żenady. Zaznaczmy, że potężnej (mój kumpel płacze do dziś).

Styczeń 2010, Bart zapodaje mi Die Antwoord, które dostał z kolei od Beaty. I znowu to samo, oczekiwanie na weryfikację, będzie to przemyślany majstersztyk, czy tylko coś tragicznie-śmieszno-złego? Wystarczyła pierwsza minuta "Enter the Ninja" i... przepraszam, ale czy można było mieć jeszcze jakieś wątpliwości? Estetyka wokalna à la dawna Aqua, koleś chory na progerię w przebitkach (Leon Botha, tak, on naprawdę tak wygląda), katana i samuraj - dla mnie by już wystarczyło, problem tylko w tym że tego jest więcej, dużo więcej, wszystko na "next level beats" (ponieważ "DJ Hard Deck, he owns a PC computer"), z tekstami w afrikaans i południowoafrykańskim angielskim.

Można i warto skupiać się na detalach (baunsujące jajca okryte gatkami z Dark Side Of The Moon w "Zef Side"? Komiksy Tom & Jerry na stole w czasie wywiadu?), ale jedną ogólną rzecz zauważmy wyraźnie: tu nie chodzi o kolejny projekt, w którym dokładnie wiemy i czujemy z czego się śmiejemy, to nie jest następne Flight of the Conchords czy Lonely Island. To nowa, autonomiczna jakość, w której kulturowe punkty odniesienia są tylko miejscami, z których jazda wybija się w Kosmos, koniecznie przez wielkie "K". Die Antwoord nie można porównywać do nikogo. Nimi wypada się tylko zachwycać.

środa, 10 lutego 2010

jesteśmy lamusami!

czy bez Kuby nie damy rady tu nic zrobić? Śmiem wątpić, dlatego na zachętę ja zacznę i Dodaj wideozaproszę Was w magiczną podróż Dodaj wideo

wtorek, 25 sierpnia 2009

Omar Souleyman

Dla ludzi słuchających ŚP. Jazz Radia, dźwięki muzyki arabskiej to nic nowego.
Mimo to, warto wspomnieć Omara Souleymana, jako dopiero co wschodzącą gwiazdę na scenie europejskoamerykańskiej...



Pierwszy tour po Europie niestety już się odbył, ale z pewnością będą kolejne.
http://www.sublimefrequencies.com/eurotour.html

Dla zainteresowanych twórczością Omara:
http://www.myspace.com/omarsouleyman 

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

środa, 12 sierpnia 2009

Perły z fajfusa (powoli kończą mi się pomysły)

Przerywam milczenie trzema zajebistymi numerami:
Na pierwszy ogień idzie perła (boioioioing) wyłowiona z morza who-gives-a-fuck italo disco. Retrofuturyzm i skojarzenia z Black Devilem też tu są:



Na drugie danie bardzo klimatyczny elektro pejzaż (czytałem, że chwalony przez smakoszy):



Na podwieczorek zajebiste mutant disco z głowy Arthura Russella (chyba jego najfajniejszy numer popowy z tego co do tej pory słyszałem) w masce Dinosaur L (ta szarpana gitarka!):



Smacznego Wy faszystowskie świnie!

poniedziałek, 20 lipca 2009

rześko, rześko, rześko - Każdy ma swoje ulubione danie!

Wreszcie nastał czas, by odświeżyć zapomniane wspomnienia: "Życie to potęga!"



Czas nagrania: 2006

Biorą udział:
Wokal: Vibovit
Gitara: Matek
Gitara bez strun: Dominik
Pianino: Kostek
Werbel: Bibo
Solo na pianinie: ptaszek na patyku

czwartek, 16 lipca 2009

A to ci dopiero...

W 46' Disney i Salvador Dali postanowili zrobić razem film. Wtedy nie udało się go dokończyć ze względu na braki w budżecie. w 2003 ludzie z Disneya odkopali zapomniany projekt- storyboardy, scenariusz, szkice i postanowili go dokończyć. Oto i on:

wtorek, 14 lipca 2009

Perły z bambusa

Nie mogę przestać słuchać. Zfuzzowany punk z lat chyba 70. Znajome, a jednak nieznane.
W ogóle nazwa kapeli...



I na deser...



Wieje Ramonesami, ale Speedies bardziej mi podchodzą.

Zagadka



Prezent dla przyjaciela z klasztoru Hare Kryszna.
Pytanie pomocnicze: "Ile równa się "x" i po co żyjemy?"

sobota, 11 lipca 2009

Sasha u straight Davea

Sasha Baron Cohen promuje swój najnowszy film w programie Davida Lettermana:



środa, 8 lipca 2009

Fear and Loathing w gimnazjum


Witam was serdecznie

W życiu każdego człowieka przychodzi czas kiedy powinien rozliczyć się ze swojej przeszłości. Dzisiejszy dzień wydaje się być dobrym dniem do realizacji tej powinności, jako że znalazłem swój zeszyt uwag z gimnazjum. Dla tych co nie pamiętają lub nie wiedzą - w gimnazjum byłem naładowanym amfetaminą, THC i alko czternastostolatkiem z ADHD, którego głównym hobby były pranki oraz regularne obniżanie standardów dobrego zachowania.
Jak w każdej szkole dziennik uwag znajdował sie w dzienniku i obejmował uwagi wszystkich uczniów. Był dostępny dla nauczyciela i dla rodziców na zebraniu rodziców. Ja miałem zeszyt wyłącznie na swoje uwagi. Zeszyt musiałem codziennie pokazywać rodzicom.

Przejdźmy jednak do sedna sprawy:








Ta uwaga jest opisem całokształtu mojego zachowania na języku Polskim.

dokończenie tej uwagi:

Jest to dla mnie bardzo ważna uwaga a to dlatego, że bardzo prawdziwa. Tło tej całej sytuacji było takie, że Czarek przed praktycznie każdym językiem polskim łapał gęste buchy w męskim.






Podziękowania dla mojego Dilera, który wkręcił mnie w ładunki wybuchowe:

Wyczyn ten został uhonorowany apelem szkolnym i owacją na stojąco.
Uwaga z "petardą" była ostatnią uwagą. Dalej są puste kartki.






Pamiętam ten okres jak przez mgłę ale nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek czuł się winny. Pamiętajmy, że "zamieniając się w bestie zrzucasz z siebie odpowiedzialność bycia człowiekiem"



That's All Folks!

wtorek, 7 lipca 2009

Apacze

Foto by: Matek


Rok wykonania: 2007/2008
Zespół: Ameby
Singiel: Apacze

Stare ale jare


Apacze

poniedziałek, 6 lipca 2009

Z cyklu 'inspiracje'

Błagam skupcie się na tym co on mówi, a po chwili wszystko stanie się jasne.


wzorem kolegi upgrade'owałem ksywkę.
zadanie jest takie: rozszyfruj skrót na plakacie i niech Cię nie zwiedzie głupi podpis pod nim